Zuza na leżakowaniu wyciąga kłaczki spomiędzy palców u stóp, które następnie wędrują do buzi. Pani Renia mówi, że w domku wieczorem mama je umuje, a Zuza na to:
- Moja mama nie pozwala mi myć stóp.
(październik 2014; Zuzanka ur. 26.01.2011, Pani Renia - nauczycielka z przedszkola)
piątek, 14 listopada 2014
wtorek, 11 listopada 2014
Rodzicielka za kierownicą
Jadę z dziećmi. Innym samochodem pędzi mężczyzna. Wyhamowałam. Wypadło wszystko z torebki, a Hanka wściekła:
- Jak ten pan jedzie?! No jak ON JEDZIE?! Nie widzi, że matka z dziećmi jedzie?!
(listopad 2014; Hanka ur. 04.01.2009)
- Jak ten pan jedzie?! No jak ON JEDZIE?! Nie widzi, że matka z dziećmi jedzie?!
(listopad 2014; Hanka ur. 04.01.2009)
wtorek, 7 października 2014
UJE się nie kreskuje
Hanka rysuje przy stoliku i śpiewa: - Wiatr liście rozdmuchuje, chuje, chuje, chuje, chuje.
Ja: - Hanka, UJE.
Hanka: - Nie, posłuchaj "Wiatr liście rozdmuchuje, chuje, chuje, chuje, chuje".
Ja: - Hanka, śpiewaj UJE.
Hanka: - Ale tam jest tak "Wiatr liście rozdmuchuje, chuje, chuje, chuje"
Ja: - Hanka, nie śpiewaj tak.
Hanka: - Dlaczego?
Ja: - Bo to brzydkie słowo.
Hanka przestaje rysować, obraca się na krześle w moją stronę i zdziwiona pyta: - Chuje to brzydkie słowo?
Nie wytrzymuję, zaczynam się skrycie śmiać.
Hanka przygląda mi się, marszczy czoło i mówi: - Czy może jednak chuje to śmieszne słowo?
(październik 2014; Hanka ur. 04.01.2009)
Ja: - Hanka, UJE.
Hanka: - Nie, posłuchaj "Wiatr liście rozdmuchuje, chuje, chuje, chuje, chuje".
Ja: - Hanka, śpiewaj UJE.
Hanka: - Ale tam jest tak "Wiatr liście rozdmuchuje, chuje, chuje, chuje"
Ja: - Hanka, nie śpiewaj tak.
Hanka: - Dlaczego?
Ja: - Bo to brzydkie słowo.
Hanka przestaje rysować, obraca się na krześle w moją stronę i zdziwiona pyta: - Chuje to brzydkie słowo?
Nie wytrzymuję, zaczynam się skrycie śmiać.
Hanka przygląda mi się, marszczy czoło i mówi: - Czy może jednak chuje to śmieszne słowo?
(październik 2014; Hanka ur. 04.01.2009)
Poliglotki
Hanka: - Co to znaczy NO?
Ja: - NIE po angielsku.
Hanka: - Jakoś tego nie pojmuję.
Zuza z boku: - One, two, three... I... Aloha!
(październik 2014, Hanka ur. 04.01.2009 i Zuzanka ur. 26.01.2011)
Ja: - NIE po angielsku.
Hanka: - Jakoś tego nie pojmuję.
Zuza z boku: - One, two, three... I... Aloha!
(październik 2014, Hanka ur. 04.01.2009 i Zuzanka ur. 26.01.2011)
Lubi, nie lubi, lubi, nie lubi, lubi?
Zuza: - Mamo, lubię Panią Olę.
Ja: - To dobrze. Bardzo się cieszę.
Zuza: - A ty, mamo, lubisz Panią Olę?
Ja: - Tak.
Zuza rozkłada ręce: - No to mamy problem.
Ja totalnie zdziwiona: - Adlaczego?
Zuza: - Bo Pani Ola też Ciebie lubi.
Ja: - To chyba dobrze, prawda?
Zuza: - Hm... Ale to JA chodzę do przedszkola.
(październik 2014; Zuzanka ur. 26.01.2011, Pani Ola - nauczycielka z przedszkola)
Ja: - To dobrze. Bardzo się cieszę.
Zuza: - A ty, mamo, lubisz Panią Olę?
Ja: - Tak.
Zuza rozkłada ręce: - No to mamy problem.
Ja totalnie zdziwiona: - Adlaczego?
Zuza: - Bo Pani Ola też Ciebie lubi.
Ja: - To chyba dobrze, prawda?
Zuza: - Hm... Ale to JA chodzę do przedszkola.
(październik 2014; Zuzanka ur. 26.01.2011, Pani Ola - nauczycielka z przedszkola)
W drużynie siła
Harpagany o czymś sobie rozmawiają. W pewnym momencie słyszę...
Hanka: - ... Drużyny też się boją.
Zuza: - Nie boją. Ja byłam kiedyś w drużynie i się nie bałam.
Hanka: - Bo Ty pewnie byłaś w drużynie z dziadkiem Gienkiem. To jak się miałaś bać, jak byłaś ze swoim ulubionym członkiem rodziny?
(październik 2014; Hanka ur. 04.01.2009 i Zuzanka ur. 26.01.2011)
Hanka: - ... Drużyny też się boją.
Zuza: - Nie boją. Ja byłam kiedyś w drużynie i się nie bałam.
Hanka: - Bo Ty pewnie byłaś w drużynie z dziadkiem Gienkiem. To jak się miałaś bać, jak byłaś ze swoim ulubionym członkiem rodziny?
(październik 2014; Hanka ur. 04.01.2009 i Zuzanka ur. 26.01.2011)
poniedziałek, 6 października 2014
Tfu!
Hanka krzyczy: - Mamo, Zuza mnie polizała!
Ja odpowiadam z łazienki: - Dziewczyny, dajcie spokój...
Hanka: - Ale ona mnie liże!
Ja: -To też ją poliż i będzie spokój.
Hanka: - Ale ona mnie liże SWOIMI bakteriami!
(październik 2014; Hanka ur. 04.01.2009, Zuzanka ur. 26.01.2011)
Ja odpowiadam z łazienki: - Dziewczyny, dajcie spokój...
Hanka: - Ale ona mnie liże!
Ja: -To też ją poliż i będzie spokój.
Hanka: - Ale ona mnie liże SWOIMI bakteriami!
(październik 2014; Hanka ur. 04.01.2009, Zuzanka ur. 26.01.2011)
Subskrybuj:
Posty (Atom)